The Bride of Habaek

bLA2wrB

Oryginalna nazwa: 하백의 신부 2017
Gatunek: komedia, fantasy, romans, adaptacja manhwy
Czas emitowania: 3 lipca 2017 – 22 sierpnia 2017
Ilość Odcinków: 16 x 60min
Aktorzy grający główne role:
Nam Joohyuk jako Habaek
Shin Sekyung jako Yoon Soah
Krystal jako Mura/Hera
Im Joohwan jako Shin Hooje
Gong Myung jako Biryum/Ahnbin

Klęska (Ostatnio coś często używam tego słowa). Ta myśli towarzyszyła mi od momentu gdy dowiedziałam się o tej dramie. Byłam do niej negatywnie nastawiona i nie spodziewałam się dużo, dzięki czemu uniknęłam zawodu jaki pewnie sprawiła wielu osobom. Stwierdziłam, że nie będzie to nic wartego uwagi gdy tylko przeczytałam, że akcja została przeniesiona we współczesne czasy, o Boże chroń mnie. Możecie zastanawiać się dlaczego więc ruszyłam tą dramę, skoro od początku nie dawałam jej szans? Odpowiedź jest prosta i podobna jak w przypadku Heirs – by móc powiedzieć, że to gówno i nie usłyszeć argumentu “nawet tego nie widziałaś, jak możesz tak mówić”.

Bardzo trudno zabrać mi się do tej recenzji, pisze ją od prawdopodobnie 3 miesięcy i obiecuje sobie za każdym razem, że tak – to jest dzień w którym ją skończę. No cóż, może to dzisiaj mi się uda. Nie ma co się dziwić, nie mogłam się nawet zebrać do skończenia tej dramy, tak żal mi było mojego czasu.

Nieszczęśliwa i pechowa dziewoja będąca psychiatrą (dodam, że nie radząca sobie z własnymi problemami, nie wiem tylko czy bardziej z finansowymi, czy jednak psychicznymi) spotyka egoistycznego boga wody, które przybywa na ziemie by móc objąć tron w swoim królestwie (tutaj również dodam, że on także posiada pewne traumy) i bierze go z początku za wariata. Nie wie jednak, że przez swoich wspaniałych przodków jest jego sługą. – Czyli w podsumowaniu wstęp.

Trudno mi nawet pisać co w tej dramie było złe, bo prawie wszystko było. Cały zamysł tracił sens z każdym odcinkiem. Na początku myślałam, że może byłam zbyt ostra w osądach, niespodzianka, jednak się nie pomyliłam!

To nie tak, że nie lubię aktorów którzy tu grają jednak po zgromadzeniu ich wszystkich razem nie wyszło z tego nic dobrego. Joohyuk przykładowo jest świetny w rolach młodego, przyjaznego chłopaka (patrz: Weightlifting Fairy Kim Bookjoo, lub Cheese in the Trap), tutaj jednak nie mogłam się do niego całkowicie przekonać.

Główna para nie mogła do mnie przemówić, niby była jakaś chemia, ale czułam, że zamiast rozwijać się zanika. Skłaniałam się bardziej ku Biryumie i Mura, aLE tu również nie wyszło.

Boli mnie jak skrzywdzono oryginał (czytaj: manhwe), nie przeczytałam jej co prawda w całości, ale miałam do tego podchody i aż strach porównywać co działo się tutaj z tym co w manhwie.

Mogę przyznać, że drama przyniosła mi jednak sporo śmiechu – właściwie śmiałam się szczególnie w scenach, w których według zamysłu powinnam była płakać, ale jakoś zbytnio mi to nie przeszkadza.

Ogólnie prawie cała drama była tak wielkim niepoukładanym śmieciem jak i ta recenzja.

Ost nie było złe (można użyć nawet stwierdzenia dobre, w tej dramie to jak cud), porównując z resztą to podobało mi się najbardziej.

Najlepsza piosenka z OST:
사비나앤드론즈 – Glass Bridge

Podsumowując – proszę was, dla własnego dobra nie ruszajcie tego, no chyba, że dręczy was sumienie i nie potraficie jechać po dramie bez zobaczenia jej, wtedy możecie, ale nie biorę za to odpowiedzialności!

Ocena:
Fabuła – 3,5
Obsada/aktorstwo – 5,5
Kwestie techniczne – 6
Wartość rewatchu – 1
Średnia: 4/10

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s